Forum o filmach wyłącznie animowanych
Tak. O tym filmie chyba nie muszę dużo pisać, bo znany jest i starszym, i młodszym widzom. Jedna z najpiękniejszych animacji WD, opowiada historię Simby, lwiątka, które ma objąć władzę po swoim ojcu, Królu Lwie. Jednak na młodego księcia, oraz tron czyha brat króla, zły Skaza. Zazdrosny o bratanka, wraz z hienami urządza zasadzkę, w której ginie król Mufasa, a mały Simba zostaje obarczony winą o tą śmierć i wygnany przez swego stryja. Skaza, pewien, że lwiątko zginęło, wstępuje na tron i wraz z hienami rozpoczyna rządy w królestwie. Niestety, jakże się pomylił. Okazuje się, że Simba przeżył, odnaleziony przez zabawny duet - surykatkę Timona i guźca Pumbę. Ci dwaj wychowują malca według swoich zasad. Pewnego jednak dnia Pumba zostaje zaatakowany przez polującą lwicę. W jego obronie oczywiście staje Simba. W trakcie walki rozpoznaje on w lwicy swoją dawną przyjaciółkę, Nalę. Ona zaś opowiada mu o tym, co dzieje się w jego królestwie. Simba nie chce jednak wracać, wciąż myśląc, że to on winien jest śmierci ojca. Na szczęście wkrótce pojawia się jeszcze pawian, Rafiki, który przekona młodego księcia do powrotu i zajęcia należnego miejsca na Lwiej Ziemi.
Wraz z pomocą przyjaciół, Simbie udaje się odzyskać tron i wiarę w siebie, i wszystko kończy się szczęśliwie.
Ten 17letni dzisiaj film jest wciąż niemal numerem jeden wśród wielu osób. Mówię oczywiście o filmach animowanych. Wykonany z przepychem, wspaniale oddane krajobrazy Afryki, animacja zwierząt, przyprawiona piękną muzyką autorstwa Hansa Zimmera, Eltona Johna i Lebo M sprawia, że film wciąż budzi w nas ciepłe wspomnienia. Słyszałam też, że fabuła luźno opiera się na Szekspirowskim Hamlecie. Całkiem możliwe, mamy tu bowiem wiele podobieństw. Niestety stworzono kolejne części tego filmu. Nie powtórzyły one sukcesu pierwszej części. Król Lew 2 nie jest już tak wspaniały, a Krol Lew 3 został .....parodią - cały film widzimy oczami Timona i Pumby, a dialogi są w większość zabawnymi docinkami i komentarzami.
Część pierwszą filmu oczywiście polecam jak najbardziej, jednak kolejne......Jeśli naprawdę ktoś musi - proszę bardzo. Ale nie mówcie, że nie ostrzegałam.
Carmina.
Offline
Ach, kocham jedynke *.*
Jest naprawdę wspaniałym filmem animowanym, który opowiada o wielu realiach tak naprawdę.
Dwójka też nie była, aż tak zła, z wyjątkiem jakże inteligentnej Kiary, która mnie po prostu zabijała.
Offline
Dokładnie, nie zmienię chyba nigdy zdania, że Kiara to jedna z najgłupszych postaci jakie Disney zrodził
Nigdy też chyba nie zapałam sympatią do Kovu - te postaci z "dwójki" jakoś do mnie nie przemawiają, są mało wyraziste - Skaza, Mufasa...o tak, te postaci zapadły mi w pamięć i długo z niej nie wyjdą
Offline
Ja lubię obie części choć fakt jedynka dużo lepsza, chociaż w 2ójce to chyba najbardziej zrąbali Simbę, wkurzał mnie ze wszystkich postaci najbardziej xp Nawet durna Kiara mnie nie wnerwiała tak jak on, gdzie się podział stary dobry Simbuś?... Mufasa i tak zawsze będzie moim ulubionym charakterem w serii ^^
Offline
Użytkownik
Ok..Król Lew..jedna z najciekawszych,najładniejszych i najcośtam animacji disneya jaką widziałam. Trudno mi o tym pisać..a muszę,pozwólcie że rozpiszę to co chcę wam przekazać w punktach:
1. W "jedynce" postaci mają jakiś swój charakter, w "dwójce" niestety tego już brak. Postacie są płytkie i strasznie plastikowe.
2. Muzyka - w "jedynce" - cud miód i orzeszki...,dwójka - uhhh cukierkowe miłosne pioseneczki...
3. Animacja - Wiadomo jak to w starszych filmach disneya są potknięcia,ale za każdym razem gdy oglądałam pierwszą część to aż wgniatało w krzesło, no i oczywiście ta nieszczęsna dwójka...powiem wam tak " nie widać tam działania ręki człowieka" wszystko jest tak zmasakrowane komputerami że uhhh...i oczywiście denna fabuła.
Podsumowując..(tak, tak strasznie naplątałam itd. za co przepraszam ^^ Wypowiem się lepiej tylko na temat "jedynki"... Film-arcydzieło. Tyle dziękuję.
Offline
W dwójce wiadomo, że zrobili ją tylko i wyłącznie dla kasy xD
Mnie tam piosenki nie ruszały, ważna była ścieżka dźwiękowa w tle, np chór śpiewający gdy Mufasa zginął, w 2jce chórów mi brakło, bo wszystko klawiszowe było, ale do tej pory podoba mi się song gdy wyganiają Kovu xD (wiem zrąbana jestem, ale serio).
Co do animacji, fakt poszli na łatwiznę, ale to przez to (jak już wspomniałam)... mały wysiłek ale żeby kasa była XD
Offline
Użytkownik
niestety. w dzisiejszych czasach zrobia film o byle G,zeby tylko zeby zarobic. reszta sie nie liczy.
Offline